Miejsca, Opisy miejsc, Pizzerie, Polecane, Restauracje, Stary Rynek i Centrum

Bazylia & Oregano- ul. Wysoka 12 (po „Kuchennych Rewolucjach”)

10 kwietnia 2013
bazylia-oregano-poznan (1)

Przy okazji ostatniej wizyty nie bardzo miałam co chwalić, tak więc wiadomość, że w lokalu odbędą się „Kuchenne Rewolucje” bardzo mnie ucieszyła. Tym bardziej, że choć jedzenie nie zachwycało, to jednak obsługa wzbudziła moją ogromną sympatię. Miejsce jak można się spodziewać – odmienione. Odświeżona zarówno karta dań, jak i wnętrze.

Właściwie teraz to można już się tylko zachwycać, naprawdę miłe miejsce, a kuchnia zdecydowanie lepsza niż przedtem. Stoliki ładnie zastawione, wszędzie świeże zioła, przyjemniejsza kolorystyka, wnętrze nie jest już tak przytłaczające, ale świeże i pięknie oświetlone – po prostu przyjemnie można spędzić tu czas. Nie jest przesadnie elegancko, ale też nie jest to podrzędna pizzeria (a wcześniej właśnie takie wrażenie odniosłam), miejsce ma swój klimat.

Restauracja bazylia oregano poznań

Ceny nie poszły w górę – zupy za kilka złotych, pizze około 20, podobnie makarony. Ale za to karta bardzo się skurczyła – przedtem było tyle dań, że właściwie nie było wiadomo na co się zdecydować, w menu było wszystko, co nie było zachęcające – przeglądając kartę można było odnieść wrażenie, że Bazylia & Oregano nie specjalizuje się właściwie w niczym. Teraz w menu jest jest tylko kilka past, 2 dania główne, kilka pizz i 3 zupy. Wystarczające według mnie – sama klasyka i kilka dań specjalnych. Jestem zwolenniczką krótkich kart, wierzę wtedy, że to co jem jest świeże i jest prawdziwą specjalnością miejsca w którym się znalazłam.

Obsługi za bardzo nie widać, tylko tyle ile trzeba, mi to odpowiada – jest sprawnie, jest miło, profesjonalnie i to wystarczy.

Śmiało mogę powiedzieć, że wrócę, dobrze się tam czułam, serwowane dania pyszne – rewolucja zdecydowanie była potrzebna, a efekt jest zadowalający. Polecam!

Bazylia & Oregano
ul. Wysoka 12
Poznań
WWW: http://www.bazyliaioregano.pl/

Zobacz także

24 Wasze opinie i komentarze

  • Reply Maryś 12 kwietnia 2013 at 13:38

    Kuchenna rewolucja jak najbardziej udana, byłam kilka tygodni wcześniej i nie było tak smacznie i przytulnie. Chociaż obsługa rzeczywiście bardzo miła. Mam tylko nadzieję, że będzie tak już zawsze 😉

    A wiecie może kiedy będzie w TV odcinek z tą rewolucją?!

  • Reply Smak Poznania 12 kwietnia 2013 at 20:06

    Ja też mam nadzieję, że już tak zostanie 🙂 A co do emisji: również nie wiem, ale może wie ktoś inny? Też jestem zainteresowana 🙂

  • Reply Patka 13 kwietnia 2013 at 14:13

    No ja również ostatnio byłam i szczerze nie wyrażam takiego optymizmu… Dostałam sałatkę z niedosmażonym kurczakiem i tak mocno oblaną oliwą, że właściwie oprócz tłustości nie odczuwałam nic innego :/ A menu zdecydowanie zbyt wybrakowane… Po to idę do restauracji żeby mieć z czego wybierać, a nie żeby z braku ilości dań przypadających do indywidualnego gustu każdego klienta nie wiedzieć na co się zdecydować… Nie każdy lubi klasyki. I co z tego, że na stołach ułożone są białe obrusy jeżeli na tym, przy którym siedziałam widniały same plamy… Jedyne co mi smakowało to pyszna lemoniada, ale nawet dla niej nie zamierzam odwiedzać tego miejsca po raz kolejny…

    • Reply kicius49 1 czerwca 2013 at 23:03

      Każdy ma inny gust i smak to prawda ale w śród wielu włoskich restauracji zawsze można wybrać skoro jedna nie spełnia oczekiwań to wędruje się do innej a nie zwyczajnie marudzi się jak bazarowa przekupa.
      Droga wolna – – – – > pa.

    • Reply Monika 22 czerwca 2013 at 08:11

      Jak chcesz mieć z czego wybierać to zapraszam do fast foodów jakich wiele w Poznaniu. Magda Gessler wprowadza wielkie zmiany w tym pomniejsza menu, dlaczego?- żeby było świeżo, przedewszystkim. Jak chcesz dużo i tanio i szybko to nie wybierajs ięd o restauracji bo zawsze dostaniesz odgrzewane… Mi smakowało, wrócę! Pozdrawiam Pana Jacka!

  • Reply Janusz 14 kwietnia 2013 at 22:16

    Jednak zawiść konkurencji nie zna granic. Ja przyznam że rewolucja bardzo udana i trzymam kciuki jest bardzo dobre jedzenie i wystrój Pani Gessler nadał temu miejscu szyku i elegancji. Nie zgodze się z poprzedniczką wypisującą o brudnych obrusach, zanim usiedliśmy obus był szybciutko wymieniany na świeży więc totalnie nieudany blef 🙂

  • Reply Patka 15 kwietnia 2013 at 21:50

    No niestety Panie Januszu nie trafił Pan – nie jestem ani konkurencją, ani przeciwniczką Magdy Gessler, wręcz przeciwnie jestem dość niewybredną studentką, która liczy na czystość, smak i miłą atmosferę – żałuję, że nie zrobiłam zdjęć, ale na przyszłość będę pamiętać żeby nikt bezpodstawnie nie oskarżał mnie o blefowanie. Pozdrawiam.

    • Reply kicius49 1 czerwca 2013 at 23:09

      Trzeba było narobić zdjęć i wysłać do „Przyjaciółki” może opisali by Pani problem i dali zarobić miała by pani na studia gdzie uczą tylko marudzić na wszystko i wszystkich.
      Jak nie pasują restauracje bo jest za brudno i wszystko jest beeee to może warto się udać do rodzinnego domu gdzie mama będzie czekać na córcię z wypranym i wykrochmalonym obrusem i na dodatek wymaglowany bo może pomięty dziecku się nie spodoba i nie zechce wracać na obiadki 🙂

      • Reply Rafał 15 marca 2015 at 21:27

        Nie bądź chamski. Dziewczyna wyraziła swoje zdanie. Jak był syf, to trzeba to zjechać. Idziemy do restauracji a nie chlewu, więc naturalnym jest, by wymagać czystości.

  • Reply olena 16 kwietnia 2013 at 10:59

    Nie byłam tam przed rewolucją,ale wybrałam się z chłopakiem zaraz po rewolucji.Wystrój miły i raczej nie ma się czego przyczepić.Obrusy rzeczywiście były wymieniane zaraz po wyjściu gości na czyste.Zamówiliśmy zupki ,które faktycznie były inne i pyszne.Zawiódł nas makaron ze szpinakiem-zero smaku,bardzo jałowe ,dużo masła(jedynie te było czuć) i to co troszke nas zawiodło dość długie oczekiwanie na jedzenie nie tylko nasze ale równiez inych gości.

  • Reply goh. 9 maja 2013 at 22:21

    ja tam byłam przed rewolucją i moje wrażenie dotyczące początku działalności tego miejsca było takie, że właściciele po prostu nie mieli pomysłu na to miejsce i wkrótce będą potrzebować Kuchennych Rewolucji – no i proszę:) miałam rację! moje zniesmaczenie tą restauracją jest tak duże, że nawet nie mam ochoty odwiedzać jej po rewolucjach… Jadłam tam wtedy całkiem smaczną zupę serową, sałatkę bez dressingu (@Patka – gdyby chociaż tonęła w oliwie!) i pizzę miała najgorsze ciasto na świecie… Lemoniada z dolewką „bez końca” polegała na proszeniu „bez końca” kelnera o uzupełnienie szklanki, bo nie był on na tyle uważny aby zauważyć, że wypiliśmy już wszystko (a byliśmy wtedy jedynymi klientami restauracji…)

    • Reply Monika 22 czerwca 2013 at 08:14

      Oj oj oj najgorsze ciasto na swiecie, a ja powiem tak, ciasto rewelacja, widocznie twoje kupki smakowe polubiły szybką izzę w telepizza, która jest robiona w połowie z paczki i aromatów… Mi smakuj bardzo! wrócę napewno Panie Jacku!

  • Reply vbankus 30 maja 2013 at 22:41

    żeby mu się udało.
    właściciel niech nie oszczędza na składnikach

  • Reply fefa 30 maja 2013 at 22:44

    właściciel barrrrdzo przyjemny i fajny!!!! tylko szkoda ze tyle długu=((( zycze powodzenia i duuuuzo gości=)))

  • Reply ona 1 czerwca 2013 at 14:52

    mają bardzo dobrą pizze, polecam:)

  • Reply juku 1 czerwca 2013 at 20:38

    Nie byłam i raczej nie będę. Mieszkam daleko i bardzo żałuję…
    Życzę Panu Jackowi codziennie pełnej sali, bo wzbudza wiele sympatii.

  • Reply KatFil 14 czerwca 2013 at 17:08

    Byłam raz i nigdy w życiu tam nie wrócę. Byliśmy w 4 osoby i każdy swoje danie dostał w odstępie 5-10 minut. Jeszcze gdyby było smaczne to można jakoś przeżyć, ale żadne danie nie było przyprawione. Zamówiliśmy risotto z krewetkami (2x), z borowikami i makaron ze szpinakiem. Zero soli, zero pieprzu, zero smaku. Kelnerka (w czerwonawych włosach) opryskliwa i wyniosła, nie znająca się kompletnie na pracy w gastronomi…do tego ubrana w za mała białą bluzkę, niechlujnie związane włosy. Na złożenie zamówienia czekaliśmy dobre 10 minut i dopiero na naszą prośbę zostaliśmy obsłużeni, mimo że w restauracji było może jeszcze 5 osób.
    Podsumowując: fatalna obsługa, niesmaczne pozbawione smaku jedzenie, brak jakiegokolwiek klimatu, brak dbałości o klienta. Nie wróżę temu miejscu sukcesu…Właściciel został o wszystkim przez nas poinformowany. Współczuje mu kucharza i kelnerki….

    • Reply Monika 22 czerwca 2013 at 08:16

      A jednak sukces jest co prawda niewiem czy nie pomyliłaś miejsca z tego całego twojego zaangażowania w psioczenie o wszystkim na około bo oni nie mają risotto z krewetkami…

  • Reply Smakosze włoskich potraw :o) 10 lipca 2013 at 09:21

    Wczoraj zjedliśmy z mężem pyszną kolację- zupa straciatella była gorąca i smaczna, risotto z borowikami w parmezanie pyszne. Bardzo dobrze doprawione, łagodny smak borowików i ryżu wyostrzył smak parmezanu, do tego białe smaczne wino. Polecam wszystkim taki posiłek na letnie popołudnie czy wieczór. Domowa lemoniada pycha! W klimatyzowanym lokalu przytulnie i romantycznie, w tle muzyka włoska…Ciau amore … Wszystkie stoliki zapełnione. Bardzo fajne miejsce na ucieczkę od miejskiego zgiełku. Życzymy właścicielowi powodzenia i zawsze obsadzonych stolików. Będziemy tu wracać by smakować inne potrawy.

  • Reply Katarzyna 21 lipca 2013 at 11:21

    Ja się wybieram, jak tylko będę w Poznaniu. Panna cotta i mozzarella muszą być pyszne. Nie polecam tym, którzy twierdzą, że dania w B&O są mdłe, bo pewnie tak stwierdzą. Żeby docenić delikatny, śmietankowy smak mozzarelli trzeba mieć za sobą sporo doświadczenia z kuchnią włoską. Jeśli zwykle je się byle co ze wzmacniaczmi smaku, to nie ma szans na to, aby znaleźć przyjemność w naturalnym i prawdziwym jedzeniu.

  • Reply naleśniki 15 czerwca 2014 at 00:55

    przeczytałam komentarze i chyba się tam wybiorę 🙂

  • Reply Janko 18 marca 2015 at 14:18

    Pełna sala mówi za siebie, w weekendy dopchać się nie można. Jakoś w stosunku do ceny tylko chwalić. Jedzenie najlepsze w Poznaniu jeśli chodzi o Włoską kuchnię.

  • Reply Karolina 15 kwietnia 2015 at 00:16

    Ja odniosłam zupełnie odwrotne wrażenie. Byłam w restauracji kilka dni temu i niestety – byłam tam ostatni raz. Zamówiliśmy słynne risotto Magdy Gessler, co otrzymaliśmy? Stanowczo niedogotowany ryż który wbijał się w zęby, ser który zdecydowanie był już stary i grzyby które były po prostu niesmaczne. Jedyny plus to taki, że mój chłopak stwierdził że moje risotto jest mistrzowskie w porównaniu z tym co dostaliśmy na talerzach 🙂
    Wspominałam już że ceny są stanowczo za wysokie? Za naszą „PRZYJEMNOŚĆ” zapłaciliśmy 70zł (za 2 porcje) …

  • Reply kamila 9 sierpnia 2015 at 21:13

    obsługa bardzo miła.Wnętrze piękne,szkoda,że….puste. Od dziś wiemy już dlaczego. Pizza koszmarna.Ciasto-blada podeszwa spod której skrobaliśmy mąkę. Szynka-porażka, rzucone kostki 3×3 cm, grube na 0,5cm, pieczarek mało.Kocham pizzę ale pierwszy raz ten przysmak męczył mnie na żołądku dwa dni.We dwoje nie zjedliśmy jednej. 26zł. za coś takiego to przegięcie! Pani Magdo, proszę wracać…

  • Dodaj komentarz