Dania, Miejsca, Opisy miejsc, Pizzerie, Polecane, Restauracje, Stary Rynek i Centrum

Pizzeria Da Luigi – pierwsza wizyta

9 września 2013
pizza salcicciata da luigi poznań

Chyba jedna z nielicznych pizzerii poznańskich z takim stażem – 12 lat, to już coś. Ja czasów kiedy tego lokalu nie było nie pamiętam – zbyt często w restauracjach wtedy nie bywałam.  O Da Luigi słyszałam już wiele opinii, wszystkie właściwie były przychylne. Kiedy mówi się o pizzy w Poznaniu, ktoś zawsze wspomina właśnie tą z ul. Woźnej. Postanowiłam więc w końcu sprawdzić czy rzeczywiście jest tak dobrze jak mówią i czy jest to pizza raczej włoska, czy raczej polska. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że jest tam lepiej niż modnych i chwalonych ostatnio miejscach szczycących się „prawdziwie włoską pizzą”.

Zanim przejdę do sedna, czyli jedzenia słów kilka o samym lokalu. Pizzeria jest niewielka – pierwsze piętro to zaledwie dwa stoliki, w piwnicy kolejne trzy, w okresie letnim dochodzi do tego jeszcze ogródek na ulicy. Wnętrze jest całkiem przyjemne, choć kojarzy się raczej z kawiarnią niż pizzerią, ale jest miło, wręcz domowo. Taka mała, kameralna pizzeria, trochę jakby zatrzymana w czasie, ale wcale nie w złym tego słowa znaczeniu. Można się poczuć dobrze, w wystroju uniknięto przesady, która często się zdarza w lokalach o takim klimacie – obrusy w kwiatki, bibeloty, kanapy itd. Ogródek, który zwykle jest atutem tu wypada nieco gorzej. Ani ulica nie jest zbyt piękna, ani sąsiedztwo nie zachęca – naprzeciwko Deja vu, obok Morder Pub – oba miejsca niezbyt eleganckie. Na to jednak właściciela nie mają wpływu, trudno im więc cokolwiek zarzucić. Te kilka stolików stojących wprost na ulicy jest jednak ładnie zastawione, są czyste, na każdym stoją kwiaty. Potrzebna jest tylko umiejętność ignorowania otoczenia.

Obsługa bardzo miła i sprawna, nie mam jej nic do zarzucenia, a jedzenie na stoliki docierało wręcz w zawrotnym tempie. Pierwszym wyzwaniem okazała się karta – tak obszerna, że ciężko cokolwiek wybrać. Troszkę się tym zmartwiłam – wszystkie moje doświadczenia z restauracjami oferującymi wszystko i w każdej formie nie są raczej pozytywne. W Da Luigi można zjeść pizze, makarony w każdej chyba postaci, ale w karcie znajdują się również różne grillowane mięsa, dania sezonowe, sporo przystawek, owoców morza, ryb itd – wszystko.  Zdziwiły mnie również ceny – dziwnie niskie, szczególnie w przypadku pizzy i makaronów, bo reszta już tak tania nie była. Gdybym wcześniej nie słyszała o tym lokalu chyba bym zrezygnowała z jedzenia. I byłby to błąd.

Zdecydowaliśmy się na pizzę Salcicciata, lasagne ragu, zupę pomidorową oraz krem z dyni. Na początek zupy – krem z dyni, który poszedł na pierwszy ogień okazał się niewypałem. Za mało dyni w dyni – nie zgadłabym co to za zupa, gdybym nie wiedziała. Ostry smak curry, do tego trochę cebuli i trochę czosnku, a krem był niezbyt kremowy. Dużo lepiej wypadła zupa pomidorowa – kwaśna, gęsta, mocno pomidorowa, jednak z lepszych, które jadłam. Porcje były raczej maleńkie, ale też cena niska – 6zł. Dobra na zaostrzenie apetytu, ale zdecydowanie nie da się samą zupą najeść – typowa przystawka, a nie propozycja na lunch.

Dalej na stole pojawiła się pizza i makaron. Lasagne bardzo smaczna, a nie jestem fanką tego dania – po raz pierwszy naprawdę mi smakowała. Dobry sos, przyjemnie mięsny, o wyważonym smaku – było czuć i mięso i pomidory i beszamel. Porcja średniej wielkości, nieszczególnie imponująca – raczej rozsądna. Nie wiem czy „prawdziwy mężczyzna” by się najadł 😉 I na koniec – pizza, czyli powód wizyty. Pierwsza uwaga – jest nieprzyzwoicie tania. Ciasto cieniutkie, chrupiące, dobre składniki, faktycznie jest co chwalić. Może nie jest to najlepsza pizza w mieście, ale jest jedną z lepszych. A do tego ta cena.. w okolicznych pizzeriach za taki placek trzeba zapłacić średnio 2 razy więcej. Mała pizza z salami, pieczarkami i czarnymi oliwkami kosztowała 13 zł.

Muszę powiedzieć, że wizyta była bardzo udana i na pewno wrócę jeszcze w to miejsce. W Da Luigim można zjeść dobrze i niedrogo, a do tego w przyjemnym otoczeniu. Jakbym miała określić krótko moje wrażenia, to powiedziałabym, że jest tam zaskakująco normalnie – od razu można poczuć się jak u siebie. Polecam!

Zupa pomidorowa – 6zł
Krem z dyni – 6zł
Lasagne Ragu – 17zł
Pizza Salcicciata – 13 zł

Da Luigi
ul. Woźna 1
WWW: http://www.daluigi.pl/
Czynne w poniedziałek i wtorek od 12 do 20, we środę i czwartek od 12 do 21, w piątek i sobotę od 12 do 22, w niedzielę od 12 do 19.

Zobacz także

2 komentarze

  • Reply With love to cook 12 września 2013 at 15:20

    Dobre miejsce i jak na centrum miasta naprawdę przystępne ceny, zatem nie ma się co dziwić, że pizzeria tak długo się utrzymuje 🙂

  • Reply Paolo 2 kwietnia 2014 at 16:36

    Systematycznie odwiedzam – ostatnio zamówiona Sałata Primavera w niczym nie przypomina tej z poprzednich lat- podawana już bez bułeczek z małą ilością kaparów i o zgrozo z fasolką konserwowa – czyżby zapowiedż spadku jakości

  • Dodaj komentarz