Opisy miejsc, Pizzerie, Restauracje, Stary Rynek i Centrum

W Bramie, czyli świetne początki i prosta droga w dół…

28 lutego 2016
pizza - restauracja w bramie Poznań

W bramie stołowałam się regularnie i przez dłuższy czas, czym jakoś nigdy nie było okazji podzielić się z Wami. Jadałam tam „na raty”, przez długi czas nie zaliczyłam tam wyjścia godnego opisu. Wypróbowałam za to mnóstwo przystawek, zup, sałatek, ostatecznie też pizz i makaronów – wszystko było doskonałe, jedynym uchybieniem, a właściwie totalną wpadką była sałatka z kurczakiem, w której zamiast sałaty znalazłam zimny makaron z pesto. To było jakiś rok temu. Doskonałe jedzenie i… godna pożałowania obsługa. Opryskliwa, zapominalska, zawsze wiedząca lepiej, wkurzona. Zniechęciła niejedną osobę. Ja nadal przychodziłam – nawet byłam lekko rozbawiona różnymi sytuacjami, a jedzenie nadal na poziomie, ceny niziutkie, a do tego po pracy było mi tam bardzo po drodze.

Od kilku miesięcy obserwuję natomiast pogarszanie się wszystkiego, łącznie z oliwkami, które goście otrzymują w formie czekadełka (chyba że siedzi na ogródku, na ogródku czekadełko nie przysługuje 😉 ). Podczas ostatnich kilku, coraz rzadszych wizyt nie zjadłam nic dobrego. Dania z coraz gorszej jakości składników, z coraz mniejszym pomysłem, często tylko nawrzucane na talerz/pizzę, byle było. Jest – ale zimne, nieświeże, niedoprawione. Nawet świeżo wyciskane soki zaczęli robić inne, zdecydowanie gorsze (na pewno nie wyciskane na świeżo)! Za to obsługa zrobiła się milsza, co wydaje się dość ironiczną puentą.

Jestem bardzo ciekawa, czy wróci na Fredry jedna z najlepszych pizz w Poznaniu, na pewno skuszę się jeszcze na jakieś wiosenne popołudnie w ich ogródku, będę informować jeśli coś się zmieni! Jestem bardzo ciekawa, czy również macie takie odczucia, także piszcie!

W Bramie
ul. Fredry 7
WWW

Zobacz także

2 komentarze

  • Reply Bartek 27 sierpnia 2016 at 10:29

    Obsluga z poczuciem humoru, jak masz dystans do siebie to uznasz to za zaletę.,;)

  • Reply Katarzyna 25 kwietnia 2017 at 20:05

    Zgadzam się z powyższą opinią.Po ostatniej /doslownie ostatniej/ mojej w tym przybytku nijakosci wizycie.Smutna refleksja nad chłodną przepieprzona carbonara i suchymi oliwkami: Dlaczego tak jest, ze miejsca ze swietnym początkiem nie utrzymuja klasy.Co z obietnica pana Wlasciciela kilka lat temu, ze utrzyma poziom tego miejsca.Nie utrzymał niestety.Myslalam, ze to przejściowe pogorszenie, lecz okazuje się, że to trend, niestety. stały.Żeby chociaż obsluga byla na poziomie.Zmieniam miejsce na nieodlegle Pod Pretekstem.Poki co, smacznie tam i milo 🙂

  • Dodaj komentarz