Miejsca, Opisy miejsc, Polecane, Restauracje, Stary Rynek i Centrum

Czerwone Sombrero w Wadze Miejskiej

enchiladas

Już po raz trzeci miałam przyjemność uczestniczyć w akcji Groupon Polska – Tydzień Restauracji. Akcja trwa już od 17.08, a biorą w niej udział same najlepsze poznańskie restauracje. Jest to dobra okazja by trochę poeksperymentować i poznać nowe restauracje. Całą listę restauracji, do których możecie się wybrać znajdziecie TUTAJ.

My tym razem odwiedziliśmy Czerwone Sombrero, znajdujące się w Wadze na Starym Rynku. Lokalizacja bardzo charakterystyczna, a miejsce przykuwa uwagę wystrojem i rodzajem podawanej kuchni. Nigdy jednak nie zdecydowaliśmy się na wizytę, głównie dlatego że baliśmy się fast foodowego i raczej przeciętnego jedzenia – standardowej sieciówki. Od razu może powiem, że Czerwone Sombrero, to kilka restauracji i już wiem, że nazwanie ich sieciowymi jest krzywdzące.

Atmosfera panująca w lokalu sprzyja, wszystko odbywa się z uśmiechem, na luzie i, co ma ogromne znaczenia, można poczuć się gościem, nie klientem. Obsługa interesuje się tym co się dzieje, dba o to żeby było miło, żeby smakowało. Podobało mi się, że atmosfera nie była formalna, a przy tym nie czułam się zaniedbywana – kelnerzy dopytywali się, tłumaczyli, informowali co i dlaczego. Nie byli nachalni, ale jeśli szukaliśmy kontaktu – od razu to zauważali. Mimo że siedzieliśmy na ogródku, a pogoda była paskudna 🙂

Kuchnia Czerwonego Sombrero pozytywnie nas zaskoczyła. Podobnie jak ceny. Jak na lokal na Starym Rynku jedzenie jest dość tanie. Jakość również się wyróżnia – mam ostatnio wrażenie, że nigdzie w Poznaniu nie ma takiego natężenia kiepskich restauracji, jak na Rynku.

Dzięki grouponowi za niecałe 70 zł trafiliśmy na prawdziwą ucztę. Zupa, deser, danie główne. Menu początkowo może nieco przytłoczyć, na pierwszy rzut oka jest bardzo obszerne i różnorodne – co jest złudzeniem, bo wszędzie wykorzystywanych jest kilka podstawowych sosów, a zmieniają się raczej formy podania, czy wielkości dań. Jak dla mnie na plus.

Na początek zupy – dwie skrajności: łagodny krem z czerwonej fasoli oraz sopa Azteca, wypalająca kubki smakowe. Obie zupy serwowane z serem i nachosami. Krem bardzo smaczny, lekko słodkawy, ale dobrze doprawiony i aromatyczny. Na pewno nie jest to popularny w Polsce smak, a warto go poznać. Sopa Azteca dla mnie była niejadalna, ze względu na poziom ostrości – udało mi się zjeść pół łyżki zupy i kawałek kurczaka. Nie polecam wrażliwym. Lubię pikantne zupy na zaostrzenie apetytu, ale to była jedna z najostrzejszych rzeczy jakie jadłam, już sam zapach wyciskał łzy. Jeśli jednak ktoś jest żądny wrażeń – podobno mimo wszystko zupa była dobra. Pomidorowo-paprykowa, z kurczakiem i awocado.

Jako dania główne wybraliśmy enchiladas w dwóch wersjach: z duszoną wołowiną i chili con carne. Do tego ryż i frytki. Same echiladas trafiło w nasze gusta, choć zdecydowanie lepsze było z wołowiną. Mięso delikatne, cały sos dobrze, ale nie za mocno doprawione. Chili – jak chili, trudno tu o zaskoczenie, jeśli chodzi o smak, ale po części o to też chodzi. Porcje w sam raz: nie za duże, nie za małe. Lepsze takie, a w rozsądnej cenie. Co bym wyrzuciła z dań, to dodatki – zarówno ryż, jak i frytki były po prostu zbędne – w daniu znajdowały się już tortille kukurydziane, które były wystarczającym dodatkiem. Do tego właśnie te dwa elementy nie były najwyższych lotów – ryż suchy i zimny, a frytki z mrożonki. Trudno było je wkomponować  w danie.

Na koniec desery: lekki mus z mango z kiwi i orzechami oraz meksykański sernik na bazie serka homogenizowanego z malinami. Oba bardzo smaczne, choć mus mógłby być nieco gęstszy (równie dobrze mógł być podany ze słomką, a nie z łyżeczką), a sernik delikatniejszy. Jeśli chodzi o smak – bez zarzutu, choć pewnie znalazłoby się wielu fanów bardziej słodkich deserów 🙂

Polecam. Dlaczego? Bo stosunek jakości i ceny chyba najlepszy w okolicy, do tego świetna atmosfera i obsługa, a minusy są maleńkie i naciągane. Polecam oczywiście również skorzystanie z oferty gruopona, zdecydowanie warto!

Sopa azteca – 11,90 zł
Crema de frijoles – 9,90 zł
Enchilada chli con carne – 26,90 zł
Enchilada de res – 26,90 zł
Mousse de mango – 12,90 zł
Flan de queso – 12,90 zł

Czerwone Sombrero (Waga)
ul. Stary Rynek 2, Poznań
WWW: http://czerwone-sombrero.pl/

Zobacz także

Czerwone Sombrero w Wadze Miejskiej - Opinie i komentarze

  • Reply Grzesiek 22 sierpnia 2014 at 15:48

    Sopa azteca super 😛 Faktycznie ostra, ale bardzo przyjemnie.
    Desery bardzo smaczne. Też byłem bardzo zaskoczony pozytywnie tym miejscem.

  • Reply Tomasin 24 sierpnia 2014 at 11:24

    Nie wiedziałem, że frytki to meksykański dodatek 🙂

    • Reply Smak Poznania 24 sierpnia 2014 at 11:57

      Żart 😉

  • Reply naleśniki przepis 10 października 2014 at 00:07

    trzeba będzie zrobić bo to moje smaki

  • Reply ArtSushi 26 czerwca 2015 at 10:54

    Widzę teraz że ten Meksyk warto zwiedzić 🙂

  • Reply arek 24 listopada 2015 at 13:56

    zgadzam się, pyszne jedzenie i świetna obsługa!

  • Dodaj komentarz