Dania, Miejsca, Opisy miejsc, Polecane, Restauracje

Karmell – ul. 28 Czerwca 1956 roku 209

karmel-poznan

Kolejna restauracja hotelowa – tym razem Karmell przy hotelu Korel. Restauracje hotelowe nie są pierwszymi, które przychodzą do głowy, kiedy zastanawiam się gdzie zjeść, właściwie kompletnie je pomijam. Wyjątkami są te, które znajdują się w ofercie DinnerCard, czy FoodieCard. Muszę przyznać, że ostatnio właśnie w takich miejscach udaje mi się natrafiać na kuchnie naprawdę godne polecenia.

Karmell wygląda bardzo typowo, od razu widać, że to hotel – wszystko bardzo proste, jasne, klasyczne. Ładne, ale bez żadnych osobistych akcentów. Nie przytłacza jednak pustą przestrzenią – restauracja jest dwupoziomowa, co jest plusem, bo jednak siedzenie w wielkiej, pustej, niemalże balowej sali bywa przygnębiające, a niestety jest częste w przypadku hoteli. Generalnie czułam się bardzo dobrze i komfortowo. Z jednej strony na pewno dzięki wystrojowi, ale głównie dzięki profesjonalnej, dyskretnej obsłudze – rzecz jasna Miłej i sprawnej. 🙂

Jeśli chodzi o kuchnię  – byłam bardzo zadowolona. Karta krótka – kilka makaronów, zupy, przystawki ciepłe i zimne, kilka dań głównych oraz kilka pozycji sezonowych. Generalnie można powiedzieć, że w Karmellu serwują dania kuchni europejskiej. Spróbować miałam okazję gazpacho, zupę Nelusco (krem selerowy) oraz tagliatelle z polędwiczkami wieprzowymi i borowikami w sosie śmietanowym. Przede wszystkim wszystko było idealnie przyprawione – odpowiednio pikantne, kwaśne, ostre. Rzadko zdarza się, że niczego bym w daniu nie zmieniła – a te właśnie takie były. Smaki odpowiednio podkreślone, nie przytłaczające – smakowały od pierwszego, do ostatniego kęsa.

Gazpacho było bardzo orzeźwiające, nieco ostre, dało się wyczuć w trakcie jedzenia wiele smaków – paprykę, pomidory, cebulę, ogórka. A do tego po raz pierwszy jadłam gazpacho o takiej konsystencji – wszystko było raczej posiekane niż zmiksowane, zupa wyglądała pięknie (zdjęcie kompletnie nie oddaje tego jak zupa wyglądała), była kolorowa i bardzo aromatyczna. Sama bym lepszej nie zrobiła 😉

Tagliatelle było bardzo smaczne, nie zachwyciło tak bardzo tylko dlatego, że jest to smak bardziej znany. Potrawie jednak nie mam nic do zarzucenia – sos jednocześnie intensywnie grzybowy i śmietanowy, polędwiczka delikatna. Grzybów może troszkę mało, smak bardzo wyrazisty, ale samego grzybka trudno było znaleźć. Nie był to jakiś poważny minus.

Porcje spore, na pewno można najeść się jednym daniem, nie trzeba od razu wybierać się na trzydaniową kolację. Ceny według mnie przystępne i adekwatne do jakości, czy wielkości porcji. Dodatkowo między 12, a 17 obowiązuje menu lunchowe – dania inne niż w karcie głównej, ale również ciekawe, a ceny są naprawdę niskie. Zupy kosztują 3-4,50 zł, a dania główne między 9,90, a 14,50 zł.

Polecam Karmell, a szczególnie samą w nim kuchnię. Nie jest to miejsce w którym możne posiedzieć ze znajomymi, ale na pewno można się tam wybrać na smaczny obiad – szybki i niedrogi w dodatku.

Tagliatelle z polędwiczką wieprzową i borowikami w sosie śmietanowym – 29 zł
Zupa Nelusco – 9 zł
Gazpacho – 8 zł
Restauracja Karmell ( przy hotelu Korel)
ul. 26 Czerwca 1956 roku 209     Poznań
WWW: http://www.hotelkorel.pl/restauracja/o-restauracji

Z kartą FoodieCard przez 7 dni w tygodniu jedzenie tańsze o 50%

Zobacz także

Karmell – ul. 28 Czerwca 1956 roku 209 - Opinie i komentarze

  • Reply życzliwy 6 sierpnia 2013 at 19:07

    Te z foodiecard kojarzę, a które restauracje hotelowe polecasz z dinercard?

  • Reply Smak Poznania 6 sierpnia 2013 at 19:22

    Jeśli chodzi o DinnerCard to mają w swojej ofercie tylko jedną restaurację hotelową – Patio Provence w Hotelu Kolegiackim.

  • Dodaj komentarz