Strasznie mi to miejsce się spodobało! Ma coś w sobie, delikatną elegancję, prosty, klasyczny wystrój świetny widok z okna, uroczą obsługę, pyszne jedzenie. To wszystko składa się na świetną atmosferę tego miejsca. Czułam się tam naprawdę swobodnie, a godzinne przebywanie w tym miejscu bardzo poprawiło mi humor 🙂
Nie lubię restauracji, gdzie wszystko ma swoje miejsce, w których trzeba prosto siedzieć, po prostu nie lubię wymuszonej elegancji i pretensjonalności. W Paderewskim jest elegancko, ale w taki idealny sposób dzięki czemu można też to miejsce zwyczajnie polubić.
Jedzenie pycha – świeże makarony i pizze i to wcale nie w wygórowanych cenach, dania główne także ceną nie straszą, choć oczywiście są droższe od reszty.
Obsług mnie urzekła, pani kelnerka bardzo miła, zawsze pojawiała się w odpowiednim momencie, a przy tym wcale nie czułam się obserwowana. No i przy całym tym byciu miłym i profesjonalnym pani wydawała się być naturalna, a jej podejście do gości wcale nie było wymuszone, a to mam wrażenie rzadkość.
Na pewno nie raz i nie dwa trafię do tego miejsc jeszcze, Paderewski trafia na listę moich miejsc ulubionych!
Paderwewski Restaurant
ul. Paderewskiego 11
Poznań
Od poniedziałku do piątku z kartą FoodieCard jedzenie tańsze o 50%!
Dania z archiwum Paderewski Restaurant
Poniższe opisy pochodzą z archiwalnych wpisów o daniach w Paderewski Restaurant.
Krem pomidorowy – Paderewski Restaurant
Chyba jeden z droższych kremów pomidorowych jakie zdarzyło mi się zamówić, ale także jeden z lepszych.
Krem pomidorowy z kulkami mozzarelli i paluchem z ciasta drożdżowego, świeżo wypieczony. Zupa taka jak lubię – gęsta, przecierowa, intensywnie czerwona i intensywnie pomidorowa. Podobało mi się to, że stopień doprawienia solą i pieprzem został pozostawiony mi – już kilka razy zdarzyło mi się jeść krem pomidorowy, który smakował jak sos do pizzy.
Porcja malutka, ale ser i mozzarella sprawiają, że zupa jest dość konkretna i na lekki lunch spokojnie można ją wybrać. Wszystko pyszne, a jedyne co mnie nieco boli to ta cena. Mogłabym ją znieść gdyby zupy było trochę więcej, ale w obecnej sytuacji raczej nie będę jej zamawiała przy każdej wizycie. Niemniej polecam, w Poznaniu trudno o lepszy krem z pomidorów!
Krem pomidorowy 12 zł
Od poniedziałku do piątku z kartą FoodieCard jedzenie tańsze o 50%
Pizza di scampi – Paderewski Restaurant
Pizza di scampi – mozzarella, krewetki i czosnek.
Absolutny top jeśli chodzi o poznańskie pizze! Po prostu pizza idealna. Pyszne chrupiące krewetki i świeży czosnek, dobry lekko kwaśny sos pomidorowy i świeża pietruszka – wszystko idealnie się komponuje. Jedyne co mi przeszkadzało nieco, to fakt, że krewetkom zostawiono ogonki – w innych daniach rozumiem, że ładnie wygląda i w ogóle, ale w pizzy to się nie sprawdziło – wygrzebywanie ogonka spod sera nie było szczególną atrakcją.
Jeśli chodzi o ciasto, to pierwszy raz smakowało mi takie, które nie było absolutnie cienkie. Nie wiedziałam, że puszyste ciasto może być smaczne – to było. Ale trzeba przyznać, że było idealnie wypieczone, a to przy takim cieście nie jest zbyt powszechne niestety. Żeby też nie wprowadzać w błąd – ciasto nie było grube, miało może jakieś 2-3mm, więc pewnie dla wielu nadal byłoby po prostu cienkim ciastem, ale było puszyste, lekko drożdżowe. Najważniejsze ze smaczne! Polecam i jeszcze raz polecam!
Pizza di scampi – 29zł
Od poniedziałku do piątku z kartą FoodieCard jedzenie tańsze o 50%
Pizza Pescatore – Paderewski Restaurant
Drugie podejście do pizzy z Paderewski Restaurant. Wrażenie już nie tak oszołamiające jak za pierwszym razem, ale nadal pozytywne. Oczekiwania miałam ogromne, więc i bardziej byłam wyczulona na niedociągnięcia.
Pescatore – anchois, tuńczyk, kapary.
Dwie rzeczy nie dawały mi spokoju – po pierwsze ciasto. Już drugi raz wyrośnięte nierówno – z jednej strony bardzo cienkie, z drugiej zdecydowanie grubsze, żeby nie powiedzieć po prostu grube. Nie wiem czego to kwestia – czy odpowiedniego rozciągnięcia ciasta, czy obracania pizzy w piecu – w każdym razie, jeśli to jest standard, a nie jednorazowy przypadek, to ktoś powinien spróbować rozgryźć tę zagadkę. No i jak to ocenić – połowa pizzy na cieście cienkim była nieziemska, połowa na grubym już nie tak bardzo. Ciężko powiedzieć jakie ciasto miało być z założenia..
Drugie „ale” dotyczy składników na tej konkretnej pizzy – smaki były zdecydowanie niezrównoważone. Dużo anchois+dużo kaparów i stosunkowo mało tuńczyka. Efekt? Pizza była bardzo słona, kwaśna, a tuńczyk, który mógłby smak zrównoważyć nie dawał rady tylu składnikom. Z początku bardzo smacznie, ale z czasem sól zaczynała być nieznośna, z każdym kęsem jedzenie tej pizzy było mniej przyjemne. Świeże i dobrej jakości składniki niczego nie zdziałają jeśli źle się je połączy, niestety.
Jeśli miałabym określić pizzę jednym słowem, powiedziałabym: niedopracowana. Nie żeby pizza była niejadalna, była po prostu przeciętna, a ja spodziewałam się mistrzostwa świata. Klasyczne składniki, połączenie teoretycznie musi się sprawdzić, ale jednak nie coś nie wyszło. Ktoś powinien popracować nad proporcjami.
I jeszcze na koniec, rzecz kosmetyczna – czy ktoś kiedyś jadł pizzę z koperkiem? Ja nigdy i jakoś mnie szczerze mówiąc nie zachwycił. Nie było tragicznie, ale wolałabym żeby go nie było, a najlepiej żeby jakaś inna zielenina się na pizzy pojawiła.
Pescatore – 25 zł
Od poniedziałku do piątku z kartą FoodieCard jedzenie tańsze o 50%
Pizza Torino – Paderewski Restaurant
Pizza w Paderewski Restaurant zawsze jest wyśmienita. Ciasto jest po prostu genialne i choćby dla niego warto iść. Póki co najlepsza pizza w Paderewskim, według mnie to ta z krewetkami – jeśli ktoś nie próbował, musi to koniecznie zmienić!
Dzisiaj opisywana pizza, czyli z szynką, serem owczym oraz oliwkami niestety nie zachwyciła. Jadło się ją przyjemnie, ale zabrakło wyrazu. Kluczowym składnikiem miał być ser owczy, miał on jednak tak delikatny smak, że właściwie był niewyczuwalny. Szynka również była raczej łagodna. Ogólne wrażenie było takie, że pizza była nie doprawiona, mało słona, a na pierwszy plan wybijało się ciasto. Wszystko było poprawne, smaczne, ale nie była to pizza, w której można się zakochać.
Do Paderewskiego wrócę na pewno, jednak raczej nie na to danie.
Pizza Torino – 24 zł
Od poniedziałku do piątku z kartą DinnerCard lub FoodieCard jedzenie tańsze o 50%
Contandino con Pollo – Paderewski Resturant
Pychota! Myślę, że w tak przyjemnym miejscu smakowałoby mi prawie wszystko i byłabym w stanie na nie jedno niedociągnięcie przymknąć oko, ale jedzenie było po prostu wspaniałe!
Contandino con Pollo, czyli makaron z kurczakiem i warzywami – nic prostszego. Cukinia, papryka, pomidory i kurczak w rozsądnej ilości pomidorowego sosu, posypane pietruszką i odrobiną sera. Pyszny był makaron już sam w sobie, kurczak po prostu rozpływał się w ustach, a warzywa były delikatnie uduszone, a nie rozgotowane na paćkę. Porcja bardzo zadowalająca, taka w sam raz, że nie musiałam w siebie upychać, a pewnie bym tak robiła, bo było przepyszne!
Bardzo podobał mi się również sposób podania i nie chodzi tu o rozmieszczenie jedzenia na talerzu, a o fakt, że oprócz podstaw takich jak sól i pieprz podana została również oliwa czosnkowa oraz mała miseczka papryczek peperoncini, które można było sobie do dania wkruszyć. (Ja to zrobiłam i nieco żałowałam, bo płakałam nad talerzem, ale jeśli ktoś lubi ostre dania, to polecam!)
Cena w porównaniu do tego co otrzymałam – dużego talerza samych pyszności – bardzo przyzwoita, na pewno częściej będę zaglądała i próbowała nowych dań.
Contandino con Pollo – 19 zł
Od poniedziałku do piątku z kartą FoodieCard jedzenie tańsze o 50%



Paderewski Restaurant – ul. Paderewskiego 11 (zamknięte) - Opinie i komentarze