Jak liczymy ocenę
Średnia to ważona kombinacja ocen z kilku źródeł. Większa liczba opinii ma większy wpływ na wynik końcowy.
- Google 4,7 ★ (1 875 opinii)
- Opinie z Smak Poznania 5,0 ★ (3 opinii)
A nóż widelec to jedna z tych restauracji, o których w Poznaniu mówi się z szacunkiem, ale bez zadęcia. Położona na Wildzie, przy ulicy Czechosłowackiej 133, trochę na uboczu od najbardziej turystycznych szlaków, ma w sobie spokój i taki domowy, ale elegancki rytm. To miejsce, gdzie od progu czuć, że stoi za nim konkretna historia i zaangażowani właściciele, a kuchnia jest traktowana serio – bardziej jak rzemiosło niż „modę na jedzenie”.
Menu opiera się na kuchni europejskiej z wyraźnie autorskimi akcentami. Pojawiają się klasyczne produkty podane w zaskakujący, ale nieprzekombinowany sposób. Zupa szczawiowa ma głębię i charakter – podawana z bekonem i jajkiem przepiórczym, robi dużo większe wrażenie, niż można by się spodziewać po „zwykłej zupie z dzieciństwa”. Królik jest delikatny i dopracowany, trochę inny niż u babci, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Wiele osób wspomina biodrówkę – miękką, soczystą, z idealnie dobranymi dodatkami, która spokojnie może być daniem wieczoru. W karcie pojawia się też turbot, dobrze wysmażony stek, a do tego przemyślana karta win z butelkami z Mozeli czy Argentyny, dobranymi tak, by faktycznie zagrały z jedzeniem.
Atmosfera jest spokojna, bez pośpiechu i hałasu. Wnętrze eleganckie, ale nie przytłaczające, raczej tło do rozmowy niż scenografia do zdjęć. Obsługa działa uważnie i dyskretnie – jest czas na to, żeby o coś zapytać, chwilę porozmawiać, dobrać wino pod konkretny talerz. Goście to często pary świętujące rocznice, dobrzy znajomi, którzy wracają tu po latach, i osoby, które po prostu lubią świadomie zjeść i zapamiętać ten wieczór. Pojawia się też wrażenie „zaopiekowania” – takie, w którym naprawdę czuć obecność gospodarzy.
To restauracja dla osób, które wolą dopracowaną kuchnię i spokojną celebrację posiłku niż szybkie jedzenie w biegu. Sprawdzi się na ważną kolację, rodzinne świętowanie i wieczór, w którym jedzenie ma być głównym punktem dnia, a nie tylko dodatkiem. Warto mieć ją w głowie, gdy szuka się na Wildzie adresu z charakterem i wyraźnym smakiem.
Lokalizacja
Usługi i udogodnienia
- Na miejscu
- Rezerwacje
- Ogródek
- Dobre dla grup
Dostępność
- Wejście dla wózków
- Miejsca dla wózków
- Parking dostosowany
- Toaleta dostępna
Płatności i parking
- Płatność kartą
- Karta debetowa
- Płatności zbliżeniowe
- Darmowy parking
- Bezpłatne parkowanie przy ulicy
Opcje dietetyczne
- Opcje wegetariańskie
Godziny otwarcia
Dziś: piątek: 12:00–21:00
- poniedziałek: Zamknięte
- wtorek: 12:00–21:00
- środa: 12:00–21:00
- czwartek: 12:00–21:00
- piątek: 12:00–21:00
- sobota: 12:00–21:00
- niedziela: 12:00–17:00
Galeria
Najczęstsze pytania
Tak, akceptują płatność kartą.
Tak, lokal przyjmuje rezerwacje.
Tak, dostępny jest ogródek lub stoliki na zewnątrz.
Tak, w menu znajdziesz opcje wegetariańskie i/lub wegańskie.
Parking dostępny w okolicy (bezpłatny lub płatny – sprawdź na miejscu).
Dziś: piątek: 12:00–21:00

A nóż widelec - Opinie i komentarze
Wybraliśmy się do „A nóż widelec” na niedzielny obiad i dawno nie jadłam tak dobrze przygotowanej kaczki – skórka chrupiąca, mięso miękkie, do tego świetne puree i lekko kwaśna kapusta. Bardzo podobało mi się też to, że kelnerka spokojnie doradziła w wyborze dań i wina, bez pośpiechu i napinki.
Trafiliśmy do A nóż widelec trochę z ciekawości, bo często przewijało mi się w rozmowach znajomych z Poznania, i od wejścia spodobał mi się spokojny, trochę domowy klimat sali. Zaczęłam od zupy dnia i byłam zdziwiona, jak dobrze doprawiona była – nic nie trzeba było poprawiać solą czy pieprzem. Na danie główne wzięłam rybę, podaną z sezonowymi dodatkami, i naprawdę czuć było, że kuchnia pracuje na świeżych produktach, a nie na „składakach”. Bardzo doceniam obsługę – uprzejma, uśmiechnięta, ale bez udawanej grzeczności, wszystko odbywało się w swoim tempie. Ceny są raczej z wyższej
Wpadliśmy do A nóż widelec na kolację w tygodniu i byłem pod wrażeniem, jak spokojnie i sprawnie wszystko przebiegło, bez zbędnego pośpiechu. Królik z puree i warzywami wyszedł świetnie, a do tego dobrano naprawdę sensowne wino.