Opis restauracji Tygryz
Tygryz przy Ratajczaka 36 to jedno z tych miejsc na poznańskim Starym Mieście, które bardziej przypomina tętniący życiem bar z jedzeniem niż klasyczną restaurację. Nieduża przestrzeń, kilka stolików, bliskość ulicy i centrum sprawiają, że wpada się tu trochę „po drodze”, a zostaje dłużej, niż się planowało. Klimat jest swobodny, lekko miejski, z muzyką house w tle, która nadaje całości energii, szczególnie wieczorami. To miejsce zdecydowanie dla tych, którzy lubią dzielić się jedzeniem i traktują kolację jak spotkanie towarzyskie, a nie sztywną ucztę.
Kuchnia opiera się na talerzykach do dzielenia – 3–4 porcje spokojnie wystarczają dla dwóch osób na syty posiłek. W menu przewijają się dania, które stawiają na intensywność i ciekawą zabawę smakami, jak krewetki w sosie winnym na białej czekoladzie, boczniaki w panko czy aromatyczne pieczone ziemniaki. Nawet bezmięsne propozycje potrafią solidnie nasycić, co często zaskakuje gości przyzwyczajonych do bardziej klasycznej kuchni. Smaki są wyraziste, dobrze doprawione, miejscami wręcz odważne – to raczej miejsce dla tych, którzy lubią próbować czegoś innego niż „bezpieczna klasyka”.
Atmosfera jest luźna, chwilami głośna, z energią typowego miejskiego spotu. Obsługa ma zwyczaj skracania dystansu – kelnerzy zagadują, doradzają, potrafią pożartować, co wielu osobom bardzo odpowiada i buduje wrażenie, że jest się tu mile widzianym gościem, a nie tylko kolejnym stolikiem. Zdarza się, że przy pełnej sali są odrobinę zabiegani, ale rekompensują to dobrym wyczuciem wina, koktajli i piwa do konkretnych dań. Na plus działa też krótki czas oczekiwania i to, że talerzyki często lądują na stole w tym samym momencie.
To miejsce będzie szczególnie dobre dla par, paczek znajomych i osób po wydarzeniach w centrum, które szukają czegoś bardziej charakternego niż standardowa kolacja. Jeśli komuś odpowiada miejski hałas, nowoczesna kuchnia na dzielenie i swobodna obsługa z ludzkim podejściem, Tygryz może się okazać jednym z tych adresów w Poznaniu, które się zapamiętuje.
Dlaczego warto
- nowoczesny koncept talerzyków do dzielenia, dzięki czemu kolacja staje się wspólnym doświadczeniem.
- świetny wybór win naturalnych i koktajli, co nadaje miejscu wyjątkowy charakter.
- lokalizacja w samym centrum Poznania (ul. Ratajczaka 36) oraz luźna, miejska atmosfera – idealna na wyjście ze znajomymi lub randkę.
Co zamówić
- krewetki marynowane w sosie z białej czekolady — odważne połączenie smaków.
- boczniaki w panko z hummusem i czarnym oraz białym sezamem — opcja wegetariańska, ale sycąca.
- pieczone ziemniaki z remuladą — przyjemna propozycja na „na luzie” kolację.
Dla kogo
- dla par szukających miejsca z klimatem i nieformalnym podejściem do kolacji.
- dla grupy przyjaciół, którzy chcą wspólnie spróbować różnych smaków i dzielić dania.
- dla miłośników dobrego wina (zwłaszcza naturali) i nowoczesnej kuchni miejskiej.
Lokalizacja
Usługi i udogodnienia
- Dostawa
- Na wynos
- Na miejscu
- Odbiór przy ulicy
- Rezerwacje
- Ogródek
- Przyjazne rodzinom
- Dobre dla grup
- Psy mile widziane
Dostępność
- Miejsca dla wózków
Płatności i parking
- Płatność kartą
- Karta debetowa
- Płatności zbliżeniowe
- Płatny parking przy ulicy
Opcje dietetyczne
- Opcje wegetariańskie
Godziny otwarcia
Dziś: sobota: 13:00–00:00
- poniedziałek: Zamknięte
- wtorek: 14:00–22:00
- środa: 14:00–22:00
- czwartek: 14:00–22:00
- piątek: 14:00–00:00
- sobota: 13:00–00:00
- niedziela: 13:00–22:00
Galeria
Najczęstsze pytania
Tak, akceptują płatność kartą.
Tak, lokal przyjmuje rezerwacje.
Tak, dostępny jest ogródek lub stoliki na zewnątrz.
Tak, w menu znajdziesz opcje wegetariańskie i/lub wegańskie.
Tak, lokal oferuje udogodnienia dla rodzin (np. menu dla dzieci).
Parking dostępny w okolicy (bezpłatny lub płatny – sprawdź na miejscu).
Dziś: sobota: 13:00–00:00

Tygryz - Opinie
Do Tygryza trafiłam wieczorem w tygodniu i mimo pełnej sali udało się złapać mały stolik przy oknie, co już na start zrobiło fajny klimat. Wzięłyśmy z koleżanką kilka talerzyków do podziału – boczniaki, krewetki i ziemniaki – i serio, trudno było wskazać faworyta, wszystko było świetnie doprawione i zaskakująco sycące jak na kuchnię bez mięsa. Obsługa działa szybko, ale przy tym jest bardzo swobodna, miałam wrażenie jakbyśmy były u znajomych, a nie w typowej restauracji. Jedyny minus to to, że lokal jest raczej kameralny, więc miejsca rozchodzą się błyskawicznie, ale poza tym zdecydowanie moje nowe ulubione miejsce w centrum
Wpadliśmy do Tygryza ze znajomymi po pracy i wyszliśmy naprawdę zaskoczeni na plus. Zamówiłem kilka mniejszych dań „na środek” i każde miało swój charakter, zero nudy, a przy tym bez ciężkości typowej dla mięsnych restauracji. Duży plus za to, że kuchnia dobrze radzi sobie z ostrzejszymi akcentami, ale nic nie było przesadzone – czuć, że ktoś pilnuje balansu. Obsługa ogarnia salę sprawnie, potrafi doradzić bez wciskania czegokolwiek na siłę. Ceny jak na centrum Poznania uczciwe, szczególnie biorąc pod uwagę jakość i porcje do dzielenia.